Na 4. miejscu na listach kandydatów do Parlamentu Europejskiego z łódzkiej listy PiS znalazła się Beata Dróżdż, przewodnicząca Klubu „GP” w Piotrkowie Trybunalskim. Wszyscy, którzy uczestniczą w ogólnopolskich wydarzeniach organizowanych przez Kluby „GP” znają Beatę, która zawsze znajduje czas, żeby swoim doświadczeniem, profesjonalizmem i niezwykłą pracowitością zorganizować, czy pomóc w zorganizowaniu takich przedsięwzięć jak np. Gala Człowieka Roku, Wielki Wyjazd na Węgry, Zjazdy Klubów „GP”, czy dziesiątki spotkań w Piotrkowie Trybunalskim i innych miastach w Polsce. W Piotrkowie znają ją wszyscy, dlatego z sukcesem startowała w wyborach do sejmiku województwa łódzkiego, zostając radną. Zawsze znajduje czas, żeby pochylić się nad problemami ludzi, którzy zwracają się do niej z prośbą o radę, czy pomoc. Jest matką pięciorga dzieci i jak nikt inny, w rozmowie z portalem Niezalezna.pl, mogła powiedzieć: „Rodzina, obrona jej wartości, to jest kluczowa sprawa w obecnej sytuacji. I trzeba o nią szczególnie dbać, zwłaszcza że wielu próbuje niszczyć to, co jest w naszej tradycji, wartościach. Walczyć o to trzeba nie tylko w Polsce, ale również w Parlamencie Europejskim. A może właśnie przede wszystkim tam. Na pewno ważną sprawą jest obrona dobrego imienia Polski i zachowanie suwerenności, abyśmy decydowali o sprawach Polski w kraju, a nie na arenie międzynarodowej. Dla mnie ważne są także sprawy rolnictwa oraz sprawy polskich rodzin mieszkających poza granicami kraju. Chodzi zwłaszcza o problem odbierania dzieci polskim rodzinom, a więc działalność Jugendamtów czy norweskiego Barnevernetu”. Na pytanie, jak zamierza poprowadzić kampanię, powiedziała: „Pierwszy raz wezmę udział w kampanii do PE, dlatego sprawa jest nowa i trudna. Obszar wyborczy jest duży, bo obejmuje teren województwa łódzkiego.

W ostatnich wyborach kampania obejmowała 1/4 tego obszaru i udało mi się uzyskać ponad 15 tys. głosów. Natomiast w kampanii do PE na pewno zwrócę się o wsparcie do klubów „Gazety Polskiej” i przyjaciół z różnych miejscowości w województwie i kraju. Już mam zapewnienia wsparcia z Krakowa, Braniewa czy Warszawy. Będę potrzebowała wsparcia wielu osób, by ta kampania mogła przynieść zwycięstwo. Kampania będzie miała charakter bezpośredni, zależy mi na dotarciu do ludzi i na rozmowach z mieszkańcami. Ważne będzie chodzenie od domu do domu, a także spotkania otwarte. Planuję rozpowszechnianie materiałów informacyjnych. To, co przyniosło efekt w kampanii samorządowej, z pewnością przyniesie też efekt w obecnej kampanii, ponieważ najważniejsze jest to, aby ludzie wiedzieli, że ktoś, kto jest im znany lokalnie, na poziomie powiatu, może być kandydatem w wyborach do PE. Ważne, aby nie była to osoba, która jest kolejnym nazwiskiem na liście, ale ktoś, o kim mają wiedzę i kogo znają. Jest to na pewno trudne do osiągnięcia w skali całego województwa, ale jednocześnie możliwe. Liczę na głosy zwolenników PiS, na głosy polskiej wsi, mieszkańców miast powiatowych i głosy rodzin.”</P.Wszyscy w miarę możliwości pomóżmy Beacie w kampanii wyborczej. Nadszedł czas, żebyśmy mieli przedstawiciela Klubów „GP” w Parlamencie Europejskim, bo nikt inny jak osoba wywodząca się z naszego środowiska nie będzie tak bronił polskiej racji stanu, jak Beata Dróżdż. Możemy być pewni, że nigdy nie zdradzi idei, którym wierni są członkowie Klubów „GP”.

Ryszard Kapuściński
Prezes Klubów Gazety Polskiej