Beata Dróżdż naszą kandydatką do PE!

Beata Dróżdż naszą kandydatką do PE!

W niedzielę zdecydujemy, kto będzie reprezentował Polskę w Parlamencie Europejskim. Jestem przekonany, że czytelnicy tej rubryki oddadzą swój głos na kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Większość Polaków zrozumiała, jak ważne są te wybory i jak ważne jest, kto przypilnuje interesów Polski w Europie. Kandydaci Koalicji Europejskiej w większości już pokazali, czego możemy się po nich spodziewać – będą bronili interesów Niemiec.

Ci, którzy ad hoc stworzyli nowe partie, będą albo sprowadzać Polskę na manowce LGBTQ+ i niszczyć naszą tradycję i wartości chrześcijańskie, albo działać w interesie Rosji. Każdy z nas powinien do wyborów podejść bardzo poważnie i nie sugerować się liczbą występów danego kandydata w różnych mediach w ramach kampanii przedwyborczej. Wielu z nich poznaliśmy dopiero teraz i w sumie nie wiemy, czym zasłużyli się dla Polski. Po raz pierwszy mamy szansę, by mieć swojego przedstawiciela w Parlamencie Europejskim. Wykorzystajmy to i zagłosujmy na Beatę Dróżdż, przewodniczącą klubu „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim. Możemy być pewni, że będzie broniła polskiej racji stanu i nigdy nie zdradzi idei, jakim wierne jest środowisko Strefy Wolnego Słowa.

Źródło: Niezależna

Niezależna: Stoimy przed cywilizacyjnym wyborem współczesnej Europy

Niezależna: Stoimy przed cywilizacyjnym wyborem współczesnej Europy

– Przed nami kluczowe decyzje. Przed nami są decyzję, które przywodzą w pamięci pytanie, które zostało zadane wiele lat temu przez premiera Jana Olszewskiego – czyja będzie Polska. I czyja będzie Europa (…) Ten wybór przed nami jest wyborem cywilizacyjnym współczesnej Europy – powiedział dziś w Piotrkowie Trybunalskim były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, podczas konwencji podsumowującej kampanię Prawa i Sprawiedliwości w okręgu łódzkim.

Konwencję podsumowującą kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego rozpoczęło wystąpienie byłego ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza, posła Prawa i Sprawiedliwości z okręgu piotrkowskiego.

– Przed nami kluczowe decyzje. Przed nami są decyzję, które przywodzą w pamięci pytanie, które zostało zadane wiele lat temu przez premiera Jana Olszewskiego – czyja będzie Polska. I czyja będzie Europa. Stoimy przed takim wyborem

– powiedział Antoni Macierewicz.

W dalszej części swojego przemówienia były szef MON porównywał kandydatów Koalicji Europejskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

– Idziemy tam [do PE – red.], po to, by bronić naszych podstawowych praw do bezpieczeństwa w ojczyźnie, by pieniądzem w Polsce była złotówka, która jest gwarantem skuteczności reform gospodarczych. Ale także po to, żebyśmy mogli kontynuować nasze tradycje narodowe, wartości chrześcijańskie, żebyśmy mogli rozwijać siłę naszego wojska

– tłumaczył Macierewicz.

– Ten wybór przed nami jest wyborem cywilizacyjnym wspólczesnej Europy. To prawda, być może należy powiedzieć że w Polsce mamy do czynienia z kwintesencją tego wszystkiego, co musimy odrzucić w Europie, czyli syntezy między komunizmem a liberalizmem

– dodał były szef MON.

(…)

– Drużyna PiS w naszym okręgu jest olbrzymia i oddana pracy na rzecz Polski. To pytanie, które dzisiaj się tutaj pojawia „czyja będzie Polska” – o tym mówiliśmy z ministrem Macierewiczem i Waszczykowskim na wszystkim spotkaniach. To właśnie 26 maja znajdziemy odpowiedź na to pytanie. Mam nadzieję, że Polska będzie Polaków, niczyja więcej

– mówiła Beata Dróżdż, kandydatka z list Prawa i Sprawiedliwości w okręgu łódzkim. 

Beata Dróżdż podziękowała również przedstawicielom Klubów „Gazety Polskiej”.

– Bez Klubów „GP” nie byłoby mnie tutaj. Oni napędzali mnie na szlaku wyborczym

– dodała.

Źródło: Niezależna

Czyja będzie Polska?

Czyja będzie Polska?

Za nami ostatni weekend tej kampanii wyborczej (już w niedzielę 26 maja Polacy pójdą do urn, aby wybrać swoich reprezentantów w Parlamencie Europejskim). Dlatego kluczowe ugrupowania wykorzystały czas na konwencje i marsze. Przekaz z nich płynący był jednak skrajnie różny. Gdy liderzy PiS mówili o przyszłości Polski, to politycy Koalicji Europejskiej i jej sprzymierzeniec Donald Tusk obrażali konkurentów, a puentą stało się słynne nagranie z Rafałem Grupińskim w roli głównej.
W piątek odbyła się konwencja regionalna Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi i zaprezentowano dziesiątkę kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego z tego okręgu. Liderem listy jest były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski, a z miejsca 4 o mandat stara się autorka tego tekstu.

Podczas wystąpień zarówno prezes PiS Jarosław Kaczyński, jak i premier Mateusz Morawiecki podkreślali konieczność pójścia do urn i oddania głosu.

„Trzeba uświadamiać wszystkim, jaka jest stawka tej kampanii, tych wyborów i kolejnych wyborów” – tłumaczył prezes Kaczyński, który wymienił kluczowe zagrożenia, jeśli doszłoby do zmiany władzy: dla złotówki; dla prawa do wychowywania własnych dzieci; dla polityki społecznej; dla bezpieczeństwa.

Z kolei w sobotnie południe Koalicja Europejska zorganizowała w Warszawie marsz „Polska w Europie”. Pomijając już fakt frekwencyjnej porażki (z rozbawieniem przeczytałam informację Ratusza o 45 tysiącach uczestników), ale w jego trakcie miały miejsca dwa bardzo ważne wydarzenia. Doskonale obrazujące jakość opozycji.

Udział Donalda Tuska, czyli przewodniczącego Rady Europejskiej, na politycznym wiecu opozycji. Wielu komentatorów jest podobnego zdania jak europoseł Jacek Saryusz Wolski, który stwierdził, że takim zachowaniem Tusk złamał umowy i zasady panujące w Brukseli. Także forma wystąpienia obnażyła intencje Tuska (byłego szefa Platformy Obywatelskiej), który skoncentrował się na obrażaniu lidera PiS.

Najbardziej jednak zapamiętane zostało króciutkie, bo trwające niespełna pół minuty, nagranie, którego głównym bohaterem był poseł Rafał Grupiński, jeszcze całkiem niedawno przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy. Polityka zapytano o związki partnerskie i spełnienie postulatów środowisk homoseksualnych. Odpowiedź padła kuriozalna.

„My będziemy na pewno w tej sprawie działać progresywnie. Ale po dwudziestym którymś października…” – odparł ważny polityk PO. „(…) dzisiaj nie eksponujemy tego za bardzo. Może to Rafał robić w Warszawie, ale my nie możemy tego mówić w Pleszewie czy w Świebodzinie, tak? Bo nas przepędzą” – podsumował.

Nic dziwnego, że po takiej „chwili szczerości” Grupińskiego wybuchł skandal. A reakcja rzecznika PO? „To nielegalne nagranie prywatnej rozmowy” – obwieścił na portalu Agory poseł Jan Grabiec.

Sekwencja tych wydarzeń nie wymaga nawet komentarza. Polacy potrafią to doskonale ocenić. Ale jest potwierdzeniem, jak aktualne są słowa wypowiedziane niegdyś przez śp. premiera Jana Olszewskiego: „Czyja będzie Polska?”. Warto się nad tym głęboko zastanowić, idąc w najbliższą niedzielę do lokalu wyborczego.

Źródło: Niezależna

GPC: Rodzina, bezpieczeństwo, tradycja

GPC: Rodzina, bezpieczeństwo, tradycja

Tematy szczególnie dla mnie istotne to: obrona praw człowieka, sprawy polskiej wsi, bezpieczeństwo energetyczne. To są sprawy, którymi żywo interesują się mieszkańcy naszego regionu.

Co Panią skłoniło do podjęcia decyzji o starcie w wyborach do Parlamentu Europejskiego?

Jest to dla mnie wielkie wyzwanie. Postanowiłam wspomóc Prawo i Sprawiedliwość. Jestem świeżo po kampanii do sejmiku, w której uzyskałam wynik 15 tys. głosów. To daje siłę, by prowadzić dużo większą i trudniejszą kampanię. Skłoniły mnie także cele, jakie Prawo i Sprawiedliwość chce osiągnąć w Parlamencie Europejskim.

Czy umiejętności, które nabywa Pani jako radna sejmiku wojewódzkiego, mogą się przydać w europarlamencie?

Umiejętności nabyte w sejmiku województwa łódzkiego na pewno też, ale myślę, że przede wszystkim przyda się całe moje doświadczenie z pracy zawodowej i społecznej. Pracowałam jako asystent ministra Macierewicza, asystent posła Wojciechowskiego, współpracowałam z wieloma parlamentarzystami. To doświadczenie daje mi szersze spojrzenie na to, jakie są potrzeby naszego regionu i czego chcą mieszkańcy, co ich dotyka, co interesuje, jakiego chcą działania zarówno jeżeli chodzi o Polskę, jak i Europę. Tematy szczególnie dla mnie istotne to: obrona praw człowieka, sprawy polskiej wsi, bezpieczeństwo energetyczne. To są sprawy, którymi żywo interesują się mieszkańcy naszego regionu.

Prawo i Sprawiedliwość ma na liście łódzkiej bardzo mocnych kandydatów, m.in. Witolda Waszczykowskiego. W jaki sposób, przy takiej konkurencji, ma Pani zamiar przekonać do siebie wyborców?

Pan minister Waszczykowski to osoba, z którą nie śmiem konkurować, ponieważ ma bardzo duże doświadczenie w sprawach międzynarodowych. Był wszakże ministrem spraw zagranicznych, był ambasadorem. Od niego należy się przede wszystkim uczyć. To, czym mogę przekonać mieszkańców do siebie, jest środowisko, które reprezentuje, moje doświadczenie życiowe, kim jestem. Jestem mamą piątki dzieci, więc sprawy rodziny, bezpieczeństwa naszych dzieci, tradycji, z której wyrosła Unia Europejska, a od której Europa Zachodnia się coraz bardziej odżegnuje i namawia też do tego Polskę, to są kwestie, za którymi na pewno będę stawać. Chcę, by Europa nie stała się superpaństwem, lecz Europą ojczyzn, w której są szanowane i równo traktowane wszystkie państwa.

Gdyby miała Pani wskazać jedną, kluczową rzecz, którą chciałaby Pani zmienić w funkcjonowaniu Unii Europejskiej, co by to było?

Na pewno poszanowanie poszczególnych narodów przez Unię Europejską, nienarzucanie woli takich krajów, jak Niemcy czy Francja, Polsce, całej Europie, szczególnie tej środkowo-wschodniej. Istotne jest dla mnie także równe traktowanie członków Unii. Chodzi też o produkty, które trafiają na nasz rynek, by one były wszędzie takie same. Może są to sprawy takie zwyczajne, ale bezpośrednio dotykające mieszkańców naszego państwa i mające ogromne znaczenie. Ważna jest dla mnie także sprawa wolności słowa. Niedawno uchwalona została dyrektywa ACTA 2. Tylko pięć głosów zabrakło do tego, byśmy mogli tę dyrektywę zatrzymać i żeby ona nie weszła do obiegu prawnego Unii Europejskiej i za chwilę nie miała być obowiązkowo wprowadzona w Polsce. To wszystko ma ogromne znaczenie.

Rozmawiał
Adrian Siwek
Gazeta Polska Codziennie
z dnia 16. maja 2019 r.

„1 na 1” w TVP3 Łódź: Beata Dróżdż i Anita Sowińska

„1 na 1” w TVP3 Łódź: Beata Dróżdż i Anita Sowińska

W rozmowie ,,1 na 1” 15 maja w studiu TVP3 Łódź spotkali się Beata Dróżdż (numer 4 na liście Prawo i Sprawiedliwości) oraz Anita Sowińska (numer 1 na liście Wiosny Roberta Biedronia), które kandydują do Parlamentu Europejskiego z okręgu łódzkiego.

Na wstępie rozmówczynie skomentowały najnowsze sondaże wyborcze oraz oceniły swoje szanse na zdobycie mandatu eurodeputowanej w nadchodzących wyborach.

Wyniki sondażu bardzo mnie cieszą, gdyż ukazuje się, że mamy 15 proc. poparcia. Okazuje się, że Polki i Polacy doceniają nie tylko kompetencje kandydatów Wiosny, ale i nasz program. Jest on zarówno europejski, jak i krajowy – swoją radość wyraża kandydatka Wiosny.

Prowadzący Błażej Torański zaznaczył, że mowa o sondażu dla portalu natemat.pl, w którym użyto panelu Ariadna. Historia pokazywała jednak, że jest to bardzo nieskuteczne narzędzie do badania nastrojów opinii publicznej. Inne sondaże dają Wiośnie Biedronia 7,1 proc.

Myślę, że Polacy mają świadomość, że to kartka wyborcza zadecyduję, kto będzie realizował program w Unii Europejskiej dla Polski. Jest bardzo duże zainteresowanie spotkaniami z kandydatami Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, co będzie miało rzeczywiste przełożenie na wynik wyborczy – ocenia Beata Dróźdż.

W dalszej części programu kandydatki odniosły się do skargi Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na Polskę, Czechy i Węgry, które nie przyjęły do siebie uchodźców w ramach systemu relokacji, zatwierdzonego przez Radę Unii Europejskiej.

Prawo i Sprawiedliwość w swoich wypowiedziach bardzo wyraźnie mówiło – stop nielegalnym emigrantów. Wcześniejsze Polacy wyrazili się na ten temat podczas wyborów do parlamentu polskiego w październiku 2015 roku. Głosy na Prawo i Sprawiedliwość oddano, aby uchronić Polskę przed tym, co negatywnego dzieje się na zachodzie Europy – mówi przedstawicielka partii rządzącej.

Ja bym się skłaniała do pomysłu papieża Franciszka, polegającego na tym, że gdyby jedna parafia przyjęła jedną rodzinę imigrantów, to problem rozwiązałby się sam – odpowiada liderka Wiosny w Łódzkiem.

Następnie poruszono problem likwidacji węgla jako surowca energetycznego, co jest pomysłem partii Wiosna. Co ciekawe, obecnie wchodzi do użycia technologia podziemnego gazowania tego surowca oraz uzyskiwania wodoru.

Pomysł odchodzenia od węgla jest wpisany w nasz program strategiczny. Deklarujemy odejście od tego surowca i będzie to mądra transformacja energetyczna, uwzględniająca potrzeby pracowników, ich rodzin, a także osób, które wdychają zatrute powietrze. Elektrownia w Bełchatowie jest największym trucicielem w Europie, w tym jeżeli chodzi o rtęć. Tamtejszy węgiel starczy na około 10 lat – prognozuje Anita Sowińska.

Zderzyłam się już z tym stanowiskiem partii Wiosna, polegający na oparciu bezpieczeństwa energetycznego na odnawialnych źródłach. Musimy mieć świadomość w jakiej strefie klimatycznej żyjemy i że takie środki pozyskiwania energii są niestabilne. Wiemy, co dzieje się w Bełchatowie. Mamy jednak odkrywkę Złoczew, z której można skorzystać – mówi polityk partii rządzącej.

Chce pani truć nasze dzieci dalej? – zapytała Anita Sowińska.

Ja tam mieszkam. Nowa odkrywka w Złoczewie to blisko 2,5 tys. miejsc pracy w samej kopalni, także dodatkowe etaty w firmach działających obok niej. Poza tym, mieszkańcy chcą tej odkrywki – odpowiada przedstawicielka PiS-u.

Źródło: TVP3 Łódź